#62

I kiedy ten moment przychodzi, w którym uświadamiasz sobie, że chcesz inaczej zrozumieć życie i inaczej z niego korzystać.

Nie spodziewałem się, że dokona się zmiana we mnie, która pomoże mi zbudować tyle znaczących wspomnień i poznać tylu ciekawych ludzi.

I choć żyję w trudnej relacji, choć mam chaos solidny w karierze, ale prę do przodu, choć zdrowie nie dopisuje – nie jest mi z tym szczególnie źle.

Urodziny, moje, spędziłem po raz pierwszy inaczej… Bardzo inaczej! Czyli póki co najlepiej. Impreza do samego rana, alkohol płynący w żyłach, przyśpieszony puls, ubrudzone buty od piachu, bycie tuż obok tej jednej osoby, wypalenie mnóstwa papierosów. Brudno, nieczysto, głośno, tanecznie, inaczej, wesoło, luzacko – tak było.

Zmienia się wszystko.

To tak jakbym zaczął w końcu żyć.

 

#60

Związek to chyba najtrudniejszy aspekt życia. Ukryć tego się nie da…

Jak trwać w związku, gdzie zaufanie już na początku zostało naruszone? Kiedy dookoła wszystko się układa… Nagle trzask. W tym jednym właśnie aspekcie.

 

Potem mętlik, pełna myśli głowa… Co robić? Jak żyć?

I najgorsze, że kiedy patrzysz na tę osobę widzisz tę radość, którą w Tobie wywołuje. Nagle umykają te wszystkie smutki…. Wszystko w jednym momencie potrafi zakryć ta fatalna kurtyna kłamstwa.

Czy kiedykolwiek spotkam w swoim życiu kogoś, z kim spędzę resztę życia? Pozdrawiam.

#59

Nieprawdopodobnie szybko czas przelatuje przez palce (co żadnym odkryciem nie jest). Każdy dzień ulatuje szybciej niż niemiłe myśli w mojej głowie.

Czuje się wyjątkowo dobrze i nie ma obok mnie nic, co mogłoby mnie rozpraszać. Póki co wszystko idzie zgodnie z moim planem i założeniami.

Niebawem czeka mnie ogromna zmiana – ale o tym być może kiedy indziej. Najważniejsze, że trwam w swoich postanowieniach – 3 razy w tygodniu rozbudowane treningi, pełna organizacja dnia, czas na naukę (egzamin już tuż tuż!), rozwój osobisty, spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Jestem tak z siebie dumny, naprawdę.

Jest miło i przyjemnie. Wkrótce wyjazd – czekam z niecierpliwością aby móc wypocząć po absolutnie ciężkim okresie.

Dzisiejszy dzień, to chwila dla mnie. Stąd tez nowy wpis tutaj. Popołudnie na świeżym powietrzu było doskonałym pomysłem. Rozmowa z inspirującymi ludźmi, daje mi mnóstwo powera! I niebawem kolejna niedziela i kolejna garść komplementów – dawno nie czułem się taki wspaniały! Kończę, z dobrym humorem.

Chwile, trwajcie – jak najdłużej!

 

 

#58

Boże. Wybaw mnie od myśli złych.

Czy to co robię, uda się? Czy to czemu się poświęcam, zaowocuje? a co jeśli się nie uda? a co jeśli stracę czas? jak żyć? gdzie potem podzieje się moje życie? co jeśli znowu przegram wszystko?

Tak. Czasami tak się pytam siebie.

 

#57

tak swoją drogą… To zajebiście zabawne kiedy jakiś czas temu byłem przekonany, że poznałem miłość swojego życia. Takie głupie wyobrażenie, które mimo wszystko pozwoliło mi choć przez chwilkę poczuć się wyjątkowo.

Nagle, zupełnie znikąd, przyszło takie ciężkie uderzenie. Takie pierdolnięcie, że nie wiesz jak się ogarnąć.

Jestem z siebie dumny.

Bo dało mi to takiego kopa, że aż ciężko uwierzyć.

Teraz jestem inny. Tak bardzo się rozwijam. W końcu robię to co uwielbiam. 

Poznałem zupełnie inny świat, który wcześniej był dla mnie obcy i co więcej – odnalazłem w nim siebie w stu procentach. Zawsze wiedziałem, że jestem ambitny i ludzie to widzą. Życie dało mi ogromną szanse. Najlepsze przede mną!

Rozwijam się i na tym najbardziej mi zależy.

To tak ważne, żeby uwierzyć w swoje siły i możliwości i dążyć do tego czego się pragnie. Nie ma czasu na postój.

 

…pojawił się ktoś… ktoś intrygujący… ktoś przez kogo częściej się uśmiecham.